Tamaryszek

Tamaryszek

W parkach naszych spotykamy niezliczoną ilość przeróżnych drzew i krzewów liściastych, które, aczkolwiek bardzo odmienne, jednak na pewną, stosunkowo niewielką odległość zlewają się w jedną całość,

prawie wcale nie odróżniając się jedne od drugich. Tylko tamaryszek widziany czy to zbliska, czy zdaleka, całym swoim pokrojem tak mocno wyróżnia się od otoczenia, że kto go raz widział, ten go zapamięta i wszędzie natychmiast rozpozna. Bo też cieniuchne jego gałązki, bardzo wydłużone i mocno rozgałęzione, posiadają listeczki zamienione w łuski, robią wrażenie olbrzymich wrzosów, czy też przepięknych, dekoracyjnych szparagów (Asparagus). Nie dość na tem, bo leciuchne te pióropusze gałązek zakończone są wydłużonemi wiechami drobniuchnych kwiatów, barwy pięknie różowej, lub blado karminowej, które stopniowo wykwitają od czerwca aż do początku jesieni. Barwa zieleni gałązek i liści, zależnie od gatunku, jest świeżo zielona, lub też szaro-niebieskawa, co jeszcze podnosi wartość zdobniczą tego niezwykłego krzewu.

Naukowo poznanych i w ogrodach hodowanych tamaryszków jest około 25 gatunków, dziko rosnących w południowej Europie, w północnej Afryce i Azji. Niektóre z nich są bardzo na mróz wrażliwe, tu więc wymienię tylko te gatunki, które klimat nasz dość dobrze znoszą. A jeżeli nawet niektóre z nich po ostrej zimie wyjdą półmartwe, to przycięte do żywego odrosną bardzo silnie i tegoż lata kwiat dadzą, stanowiąc rok rocznie wielką ozdobę ogrodów.

Tamaryszek francuski, jest to wysoki krzew, a czasem nawet drzewko do 5 m wysokie. Qąłązki i listeczki ma niebieskawo zabarwione. Kwiaty ciem-no-różowe, efektowne. Na mrozy dość wytrzymały.

T. czarnomorski, do poprzedniego dość podobny, lecz na mrozy najwytrzymalszy i jeszcze wyżej wyrastający. Miałem w parku okaz tego tamaryszka na 4 m wysoki, o pniu grubym, do 50 cm w obwodzie. Przy mrozach silniejszych niż 30o C, cierpiał on nieco, jednak następnie odnawiał się łatwo. Zabarwienie gałązek i listeczków ma niebieskawe, zaś kwiaty blado różowe, w dużych kjściach, które rozwijają się stopniowo w ciągu trzech letnich miesięcy.

T. indyjski, posiada wzrost niższy, ulistnienie ciemniejsze, zielone, kiście kwiatów bardziej wydłużone. Jest to może najpiękniejszy z tamaryszków, ale nieco czuły na mrozy.

T. afrykański, różni się od poprzedniego ciemną barwą kory gałązek i jeszcze większemi kiściami kwiatów.

T. piękny, ma liście i gałązki zabarwione odcieniem srebrzysto-niebieskawym, co przy nadzwyczaj lekkim układzie gałązek i ich wdzięcznym odgięciu, sprawia efekt nader estetyczny. Tworzy gęsty krzew na 2 m wysoki.

Wszystkie wyżej wymienione gatunki, chociaż wybitnie różne od T. francuskiego, jednak przez niektórych botaników są uważane za odmiany tegoż.

T. krymski, w ojczyźnie swej bywa do 5 m wysoki, lecz u nas dość często przymarza i tworzy krzew średniej wysokości. Kwitnie wcześnie na wiosnę, jeszcze przed rozwijaniem się liści, a więc na gałązkach zeszłorocznych, nieprzemarzniętych.

T. szczoteczkowaty, jest to gatunek nowszy, który niedawno został wprowadzony do naszych parków. Zwykle tworzy on krzew na 150—180 cm wysoki, dość zwarty, barwy żywo zielonej. Duże wiechy kwiatów ukazują się w środku lata, w odcieniach ciemno-różowych lub jasno-karminowych. Pod koniec lipca 1921 roku, widziałem ten piękny krzew w Żbikowie obok Warszawy; z powodu wielkiej posuchy, obok rosnące jaśmińce i lilaki stały prawie martwe, o liściach zupełnie zeschniętych, zaś świeżo zielony tamaryszek zdawał się wcale posuchy nie odczuwać.

W środkowej Europie rośnie dziko tamaryszek niemiecki ale ten jest tak mało estetyczny i czuły na mrozy, że go do ozdoby ogrodów nigdzie nie używają.

Tamaryszki zdrowo rosnące widziałem tak na ziemiach ciężkich, gliniastych, jak i na piaskach, byle te zawierały dostateczną ilość pierwiastków odżywczych. Nie wymagają one dużo wody gruntowej, zadowalają się stanowiskiem dość suchem, ale równie dobrze rosną nad brzegami wód, byle zawsze miały obfitość światła, najsilniejszych promieni słońca. Dobrze wygrzany krzew ma pod jesień gałązki mocniej stwardniałe, a tem samem odporniejsze na mrozy. Gdy czasem przymarzną — przyciąć je aż do żywego, a szybko się odnowią.

Mnożymy je najczęściej przez sadzonkowanie. W tym celu sadzonki należy naciąć w ciągu listopada, związać je gatunkami w pęczki, położyć poziomo w piwnicy i nakryć warstwą piasku, albo też zadołować w ogrodzie, przykrywszy warstwą ziemi i suchemi liśćmi. Na wiosnę wysadzić w skrzyni inspektowej, albo na grzędzie w ciepłem stanowisku i w razie braku deszczu podlewać, aż do należytego zakorzenienia. Równie dobrze rosną sadzonki zielne tamaryszka, cięte pod koniec czerwca i trzymane w skrzyniach inspektowych, pod zabielonemi oknami.

Można również mnożyć tamaryszki z siewu. W tym celu świeże nasiona wysiewamy w skrzynki zaraz po dojrzeniu i przechowujemy w miejscu wolnem od mrozu. Można także wysiewać wiosną w skrzyni inspektowej, a następnie przepikować na grzędę, którą na pierwszą zimę zabezpieczamy od mrozu, przykrywając suchemi liśćmi, mchem, lub gałązkami jodłowemi. Zaznaczam, że nasiona tamaryszków zachowują siłę kiełkowania niedługo, bo tylko do roku.

UWAGA:

Pisownia oryginalna!
0.0/5 ocena (0 głosów)

PRZEPIS POCHODZI Z:

Dzewa i krzewy ozdobne
facebook    mme   facebook   twitter
             
 Fanpage    Messenger   Grupa handlowa   Twitter

logo 200

polubienie